Niecodziennik

September 6, 2007

[teledyski] Liam Lynch - United States of Whatever

Filed under: Kabaret, Muzyka, Społeczeństwo — admin @ 10:29 am

Niecodziennie zdarza mi się znaleźć tak fajną muzykę. W ostatnim czasie mój Amarok przy pomocy Last.fm znalazł mi coś takiego:

Liam Lynch - United States of Whatever - super kawałek. Ciekawostka - jest to jeden z najkrótszych utworów (to tego roku był najkrótszym), które dotarły do pierwszej dziesiątki list przebojów (UK, Australia, USA).

Poniżej teledysk do tego utworu (tekst poniżej / poniżej tekstu świetna parodia WARTO ZOBACZYĆ! rewelka!!!, jeszcze niżej fragment koncertu Foo Fighters na którym ten kawałek zaśpiewał Liam Lynch):

I went down to the beach and saw Kiki
She was, like, all “ehhhh”
And I was, like, “whatever!”

Then this chick comes up to me and she’s all, like,
“Hey, aren’t you that dude?”
And I’m, like, “yeah, whatever!”

So later I’m at the pool hall
And this girl comes up
And she’s, like, “awww”
And I’m, like, “yeah, whatever!”

Cuz this is my
United States of Whatever!
And this is my
United States of Whatever!
And this is my
United States of Whatever!

And then it’s three A.M.
And I’m on the corner, wearing my leather
This dude comes up and he’s, like, “hey, punk!”
I’m, like, “yeah, whatever!”

Then I’m throwing dice in the alley
Officer Leroy comes up and is, like,
“Hey, I thought I told you…”
And I’m, like, “yeah, whatever!”

And then up comes Zafo
I’m, like, “yo, Zafo. What’s up?”
He’s, like, “nothin’”
And I’m, like, “that’s cool.”

Cuz this is my
United States of Whatever!
And this is my
United States of Whatever!

Dżordż Dablju Busz … Whatever:

Foo Fighters & Liam Lynch - United States of Whatever:

Jak dla mnie rewelka!

June 22, 2007

Spam jednak działa! Pewna Polka straciła 250 tys. zł bo uwierzyła w treść spamu!!!

Filed under: Kabaret, Społeczeństwo — admin @ 10:06 am

Nie wiem skąd biorą się aż tak naiwni ludzie, a jednak …

“W sumie 250 tys. zł w brytyjskich funtach straciła mieszkanka Nowego Sącza, mamiona przez internetowych oszustów wizją dobrze płatnej i prestiżowej posady - poinformowała rzeczniczka nowosądeckiej policji, Beata Froehlich.

Kobieta, chcąc kierować zagraniczną fundacją charytatywną, na żądanie oszusta lub oszustów dokonywała wielokrotnych wpłat na poczet rzekomych opłat za operacje bankowe, podatków, a nawet czynności prawnych.

We wrześniu ubiegłego roku kobieta otrzymała na swoją skrzynkę internetową korespondencję w języku angielskim z Wybrzeża Kości Słoniowej. Informowała ona o osobie, która chce przekazać na cele charytatywne w Polsce 8,5 mln dolarów, oferując 30% tej kwoty komuś, kto zechciałby zająć się kierowaniem pracami fundacji w Polsce. Sądeczanka odpowiedziała na ofertę i tu zaczęły się operacje finansowe, ale niestety tylko z jej strony - powiedziała Froehlich.

Sądeczanka sukcesywnie była informowana o przelewaniu pieniędzy na utworzone dla niej w Londynie konto bankowe. Jednocześnie kobieta otrzymywała informacje, że pieniądze nie docierają, ciągle z innych powodów. Kilkanaście razy przychodziły do niej zawiadomienia o konieczności wpłat różnych kwot w funtach, a to za odzyskanie pieniędzy, które poszły pomyłkowo na inne konto, za odblokowanie zatrzymanego w Szwajcarii transferu pieniędzy, za operacje bankowe, jako podatek - wylicza rzeczniczka nowosądeckiej policji.

Oszust lub oszuści chwytali się wciąż nowych sposobów, aby wyciągnąć kolejne kwoty. W lutym już pocztą tradycyjną kobieta otrzymała list z Beninu, w którym zamiast czeku na kwotę 2,5 mln dolarów były podarte czyste kartki. Kobieta przez internet skontaktowała się z adwokatem z Beninu, który cały czas “pilotował” stronę finansową przyszłej fundacji. Oświadczył on, że czek musiał zostać skradziony, a jego unieważnienie kosztuje 25,5 tys. dolarów, z czego kobieta musi wpłacić 8 tys. USD - relacjonuje policjantka.

W marcu przedstawiciel rzekomej fundacji w Londynie przesłał kobiecie do wypełnienia formularze, na podstawie których miało w końcu dojść do wypłaty wynagrodzenia dla sądeczanki. Znowu jednak konieczne były korekty w dokumentach, a ich uzupełnienie to kolejne koszty - 24,5 tys. funtów.

Na domiar złego sądeczanka otrzymała informację, że zanim zostaną przelane miliony, musi zapłacić od nich podatek w kwocie 54 tys. funtów w dwóch ratach. Dopiero wówczas na jej konto wpłyną również w dwóch ratach pieniądze w łącznej kwocie 9 mln dolarów. Po wpłaceniu przez poszkodowaną pierwszej raty, w wysokości 27 tys. funtów, w oczekiwaniu na przelew z pieniędzmi od fundacji, otrzymuje ona korespondencję z nakazem wpłaty 1,2 tys. zł za sortowanie pieniędzy. Zapłaciła tę kwotę. Po kilku dniach otrzymała wezwanie do wpłacenia 1,8 tys. funtów za kwit odprawy celnej i to również zapłaciła - wylicza Beata Froehlich.

Zniecierpliwiona mieszkanka Nowego Sącza pojechała w końcu do Londynu. W banku, w którym miało być założone dla niej konto dowiedziała się, że nigdy takiego konta nie miała. Po powrocie do kraju zawiadomiła policję w Nowym Sączu o oszustwie. ”

[Źródło: Internetowe Forum Policyjne]

April 23, 2007

Film promocyjny miasta Gdańsk

Filed under: Społeczeństwo — admin @ 11:41 am

Niecodziennie zdarza się widzieć dobrze zrobiony film promocyjny miasta, dlatego z przyjemnością zamieszczam świetnie zmontowany (wg. mojej subiektywnej opinii) film reklamowy Gdańska. Jak dla mnie - “majstersztyk”.

Adblock

Zapraszam do odwiedzania tego pięknego miasta.

April 18, 2007

Agresywny zając zaatakował emerytów

Filed under: Społeczeństwo — admin @ 12:04 am

Austriacka policja musiała zastrzelić zająca, który rzucił się na parę emerytów, a następnie próbował atakować policjantów - podało austriackie radio.
Zając ugryzł w nogę 74-letnią emerytkę, która wieszała pranie w ogródku. Kiedy pojawił się wezwany na pomoc jej mąż, zając rzucił się także na niego, a następnie na policjantów.

- Znamy przypadki byków, świń czy psów, które zrobiły się szczególnie agresywne. Ale zając - to pierwszy taki przypadek - powiedział rzecznik policji w Linzu, Alexander Niederwimmer. Zastrzelonego 5-kilogramowego zająca wysłano do zbadania, by ustalić, czy nie chorował na wściekliznę.

Według miejscowego weterynarza Roberta Ferdiny’ego, wścieklizna jest mało prawdopodobna, ponieważ w rejonie Linzu nie notowano ani jednego przypadku od ponad 15 lat. Jego zdaniem “agresywność zająca mogła być związana z fazą dojrzewania, dodatkowo wzmocnioną wysokimi temperaturami”, jakie zapanowały wiosną w Austrii.

[Źródło: PAP]

April 17, 2007

Przeciwnicy nikotyny pobili palacza

Filed under: Społeczeństwo — admin @ 11:40 pm

Niepalący goście jednej z restauracji na lotnisku w Johannesburgu, w której obowiązuje zakaz palenia, surowo potraktowali mężczyznę, który ów zakaz złamał.
Jak doniosła południowoafrykańska gazeta “Beeld”, mężczyźnie, który nie chciał przesiąść się do sali dla palących, jeden z kelnerów wyrwał papierosa z ust. Do ostrej wymiany zdań włączyli się inni, niepalący goście restauracji, przewrócili niepoprawnego palacza na podłogę i solidnie go poturbowali.

O szkodliwości palenia “przekonywało” w ten sposób palacza około 20 niepalących, wśród których byli też podobno policjanci i ochrona lotniska.

[Źródło: PAP]

August 4, 2006

Niecodzienna historia w dyskotece :-)

Filed under: Społeczeństwo — admin @ 2:50 pm

“Poszedlem do klubu studenckiego, w ktorym trzeba okazac legitymacje przed wejsciem, a ja legitymacje zostawilem w domu.
Sprobowalem wiec zrobic “fast talk” i pytam ” - Moze odpowiem na jakies pytanie testowe, zeby udowodnic ze jestem studentem?”

Ochroniarz na to ” - Dobra, moze byc test. To bedzie pytanie z historii filozofii. Jakie byly poglady Platona na temat duszy ludzkiej?”

Ja: “- …”

Ochroniarz : ” - No dobra, cos latwiejszego. Jaka byla natura rzeczy wedlug Heraklita?”

Ja: “- …”

Ochroniarz, z wyrazem politowania na twarzy: ” - Dobra, wchodz pan, panie student. Jak jeszcze pan powie, ze z uniwersytetu, to juz wstyd totalny.”

[znalezione] Słownik T9

Filed under: Społeczeństwo, Świat techniki — admin @ 2:42 pm

==początek cytatu==
…bosz…
na codzien pisze smski uzywajac słownika T9 (nokia 5110). Wiem ze czasem
propozycje słownika, sa conajmniej durne. Czasem nie ma wszytkich koncówek.
Uzywam go juz ponad 2 lata (ten konkretny aparat) wiec słownik wzbogacił sie
juz o wiele dodanych przeze mnie słów, wiekszosc dziwnych propozycji znam na
pamiec i omijam je z zamknietymi oczami…
To co zrobił wczoraj z jednym zdaniem .. chyba zapamietam na długo …

Cchcialem napisac:
“Ostatnio siedze w pracy po kilkanascie godzin dziennie i juz nie pamietam
kiedy ostatnio bylem porządnie wyspany”
…. pisałem to w kontekscie tego, ze nie wiem czu jestem w stanie iść na
wesele w sobote.
moja nokia napisała:
“Ostatnio siedze w pracy po kilkanascie godzin dziennie i juz nie pamietam
kiedy ostatnio bylem porządnie wysrany”

oczywiscie wysłałem to, bo nie dostrzegłem kaczuszki …
Jakże sie zdziwiłem, kiedy w odpowiedz dostałem:
“jak przyjedziesz w sobote rano, ja bede miała duzo do przygotowania, wiec
bede zajeta. Możesz w tym czasie korzystać z toalety ile tylko zechcesz”

Kur… spać nie mogłem dzis, a jak juz zasnąłem i sie rano obudziłem, to ze
wstydu zatwardzenia dostałem.

ps. aa zapomniałbym - piętno oczywiscie ;)
==koniec cytatu==

[znalezione] autentyczna historia

Filed under: Komputery, Społeczeństwo — admin @ 2:33 pm

autentyczna historia: do helpdesku, z
którym mają umowę serwisową, dzwoni mocno wpieniony właściciel jakiegoś
sklepu czy coś i rzucając gęsto k*, p* i wszelkimi innymi werbalnymi
znakami przestankowymi domaga się, by serwisant natychmiast przyjechał
i naprawił. Po dość długim czasie udaje się wyciągnąć od pieniacza, że
monitor jest ciemny i co oczywiste w takiej sytuacji nie da rady używać
systemu. Na propozycję sprawdzenia, czy kabel sieciowy do monitora jest
dobrze podłączony facet reaguje dalszym stekiem bluzgów (ktoś mówił, że
Ruscy pod tym względem są niezrównani? Nie wierzcie mu, to nieprawda).
Biedny gość po drugiej mańce druta telefonicznego przekładając
słuchawkę do jedynego wówczas niezwiędłego ucha proponuje mu, żeby
pożyczył monitor z innego stanowiska - wychodząc z założenia, że po
pierwsze gość nosząc ciężar trochę ochłonie, a po drugie to
przełączając przy okazji sprawdzi i być może poprawi połączenia. A jak
nie ochłonie, to sobie upuści monitor na nogę, po czym będzie
upierdliwić dyspozytorowi z Pogotowia Ratunkowego. Ale nic z tego nie
wyszło, bo goster gęsto przerywając k* stwierdził, że jest za ciemno na
tym innym stanowisku (a właściwie strumień k* przerywał od czasu do
czasu innymi słowami, które się ułożyły dając taki mniej-więcej sens).
Biedak z helpdesku, tracąc powoli sens dalszej rozmowy z gosterem,
który albo jest niedorozwinięty umysłowo, albo na mega kacu, rzuca mu,
żeby włączył światło. ,,Nie można, dziś robią instalację i nie ma prądu
w całym sklepie” odpowiada pieniacz.

Okazało się, że niektóre ptaki mają lęk wysokości.

Filed under: Społeczeństwo — admin @ 2:29 pm

Okazało się, że niektóre ptaki mają lęk wysokości ;-)

rozmawiamy z jednym z ptaków
kura

- od kiedy zdała pani sobie sprawę, ze swojego lęku?

- jako mały kurczaczek sądziłam, że mimo wszystko dam radę, przełamię w sobie ten lęk i będę latać, niestety - dupa urosła i nie miałam okazji potrenować. Teraz kiedy (nękana wizją wizyty w zakładach drobiarskich) zrzuciłam wagę i teoretycznie mogłabym latać, okazało się, że mam jednak lęk wysokości.

Słuchałam nawet terapii uspokajającej pani (no ta babka co czyta programy przyrodnicze, jak jej tam?). Wykupiłam sobie Discovery Channel, od roku oglądam tam wszystkie odcinki American Chopper. Niestety bez rezultatu. Boję się latać.

« Previous Page