Niecodziennik

February 14, 2006

O patentach słów parę…

Filed under: prhn — admin @ 10:32 pm

Witam sluchaczy,

prosze nie wlaczac komputerow. Nie mozemy w tej chwili z nich korzystac, poniewaz narusza to patent 12/343/2014. W 2014 roku zostalo opatentowane wlaczanie komputerow przyciskiem zainstalowany na przednim panelu obudowy. Na razie nie wymienilismy sprzetu. Czekamy na rozstrzygniecia patentow dotyczacych z wlacznikami w klawiaturze i z tylu obudowy. Mozliwe, ze za pol roku bedziemy mogli skorzystac z komputerow po przebudowie, nasza uczelnia zlozyla wlasnie wniosek patentowy o wlaczniki z boku obudowy. Na razie czekamy jednak na decyzje, czy patent zostanie przyjety. Od 2 miesiecy obowiazuje patent na rejestrowanie nowych rozwiazan technicznych i informatycznych za pomoca komputerow. Urzad patentowy wstrzymal przyjmowanie patentow i przechodzi na system przyjmowania ich tylko pismem recznym.

Dzis omowimy algorytmy sortowania. Niestety nie moge ich zaprezentowac. Zostaly wszystkie opatentowane. Utrwalenie ich w jakiejkolwiek formie grozi naruszeniem patentu. Sa algorytmy lepsze i gorsze. Gdy traficie do firmy, ktora wykupila licencje na ich wykorzystywanie zapewne sie z nimi zapoznacie.

Przy okazji. Nie wolno wam uzywac wiecej w programach wyrazen typu $i++ albo $i–. Niedawno opatentowano rozwiazanie zmiany wartosci zmiennej bez wykorzystania znaku rownosci.

biiib, biiib, biiib

Przepraszam

(krotka rozmowa przez telefon)

Musimy zakonczyc zajecia, wlasnie okazalo sie, ze istnieje patent na przekazywanie wiedzy informatycznej w formie cwiczen ze studentami. Po wykupieniu przez uczelnie stosownej licencji skontaktujemy sie z Panstwem. Prawdopodobnie kurierem wyslemy zawiadomienia, bo przekazywanie droga elektroniczna informacji o zmianach w planach zajec jest opatentowane.

dowidzenia panstwu

(źródło: pl.rec.humor.najlepsze)

February 2, 2006

Ktoś ukradł jezioro!

Filed under: Wiadomości — admin @ 12:33 am

To nie jest żart - poniższa historia jest prawdziwa!
ZAWADY. Stała się rzecz niebywała. Skradziono jezioro! Z kilkuhektarowego akwenu koło Ełku, gdzie rosła bujna roślinność i pluskały dorodne karasie, pozostał jedynie wielki rów. Sprawca pozostawił ślad – wykopany kanał, którym spuścił z jeziora wodę. Służby ochrony środowiska przecierają ze zdumienia oczy. Sprawą skradzionego akwenu zajęła się już policja.

– Brzmi niewiarygodnie, ale okazuje się, że nawet jezioro można ukraść - mówi Ireneusz Dzienisiewicz z ełckiego MOSiR-u, który administruje kolejką wąskotorową. Do kolejki należała część jeziorka.
O zniknięciu akwenu pracowników kolejki powiadomił parę dni temu jeden z ełczan, który dzierżawi działeczkę rekreacyjną w pobliżu jeziora.
– Proszę sobie wyobrazić nasze zaskoczenie. Tam gdzie jeszcze jesienią było jezioro, obecnie nie ma ani kropli wody. Obraz jak z powierzchni księżyca – wyschnięty krater – mówi I. Dzienisiewicz. Wczoraj złożył w tej sprawie doniesienie na policję w Prostkach.

Pełny tekst artykułu: Gazeta Współczesna